Posted April 11, 2006. Zacznijmy od prostego faktu - u suk nastroje są zmienne w cyklu zależnym od cieczki (o ile nie jest wysterylizowana). W okresie okołocieczkowym z reguły słabo tolerują obecność innych suk (w końcu to konkurencja) i niestety to nastawienie (negatywne do innych suk) często staje się nawykiem.
Forum; Alfa Romeo; 159/Brera/Brera Spider [159] JTD 16V Nagła duża utrata mocy; Nowe breloki klubowe z wbudowanym modułem NFC już w sklepie klubowym!
Takimi formami agresji jest płacz w sklepie, tupanie nogami, krzyczenie na inne dziecko. Jeśli rodzice ustąpią dziecku, nauczy się ono, że agresja instrumentalna jest dobrym narzędziem do osiągania celów. Agresja naśladowcza – dziecko obserwuje agresję nie tylko w domu (w którym agresja jest) ale również w telewizji czy na
Kuweta kocia to dla nas właścicieli często przykra konieczność, kompromis, na jaki idziemy z naszym podopiecznym. Nie lubimy widoku kuwety w ważnych dla nas miejscach w domu, czy mieszkaniu. Tymczasem dla kota istotne jest, aby wycieczka do kuwety nie była wyprawą za góry i morza. Musimy też zdawać sobie sprawę z faktu że dla kociej…
Witam. Z agresją u mojego psa borykamy sie już prawie rok i już straciłam nadzieję, że ktokolwiek pomoże, no ale to jeszcze nie pisałam, więc spróbuję. Więc ogólnie jest tak. Do mnie pies jest jak aniołek. Mogę z nim robić praktycznie wszystko, nie warczy, słucha sie (w domu, na spacerach różnie
Ina jest kochanym i grzecznym psem do czasu. W odniesieniu do ludzi jest bardzo przyjacielska i ufna. Kocha dzieci i na ich widok aż się trzęsie że by się z nimi pobawić. Sprawa zmienia się jeśli chodzi o inne psy. Ostatni raz kiedy puściłem ją do zagrody skończyło się to atakiem na mniejszego psa co wyglądało jak polowanie
Twój nagle agresywny pies może doznać urazu lub choroby, która powoduje duży dyskomfort i stres. Niektóre możliwe przyczyny bólu to zapalenie stawów, złamania kości, urazy wewnętrzne, różne guzy i rany szarpane. Inne choroby mogą wpływać na mózg twojego psa, prowadząc do pozornie nieuzasadnionej agresji. Czy pies może stać się agresywny bez powodu? To nie jest […]
Nie mogłam nigdzie znaleźć podobnego tematu - lub jego rozwinięcia na forum, więc tworzę nowy. Mój 1,5 letni - adoptowany cocker spaniel w poniedziałek (dziś niedziela) miał zabieg kastracji. Niestety od tamtej pory dziwnie się zachowuje. Zaczęło się od tego, że żadna metoda uchronienia go od wylizywania nie poskutkowała.
Zakładam już drugi temat na tym forum. Tym razem przychodzę z pogryzioną ręką. Poprzednio nikt nie chciał mi pomóc więc musiałam założyć nowy temat. Mojego psa mam już 11 miesięcy. Na początku też wszystkich gryzła. Uważałam to za przejawy agresji ale wszyscy pisali że każdy szczeniak gryzie bo w
Witam. 3 miesiące temu adoptowaliśmy psa ze schroniska, wiek ok 14 miesięcy. Przez parę pierwszych dni był spokój. Pies był troszkę wystraszony. Nagle pod wieczór gdy chciałem wejść do sypialni gdzie żona już tam była pies zaczął na mnie bardzo szczekać i warczeć. Teraz jest tak i to co wieczór,
9fySS3h. Koty zazwyczaj są łagodne wobec swoich opiekunów. Co więcej, są wyjątkowo cierpliwe i sporo trzeba, by wyprowadzić je z równowagi. Wbrew stereotypom, nie są również fałszywe! A zatem dlaczego kot atakuje właściciela? Na to pytanie nie da się udzielić jednej odpowiedzi. Przyczyny mogą być bowiem zarówno natury zdrowotnej, jak i behawioralnej. Nierzadko również my, koci opiekunowie, ponosimy winę za zachowanie naszych pupili. 1. Dlaczego kot atakuje właściciela? 2. Gdy kot atakuje – jak sobie z tym radzić? 3. Agresywny kot – lepiej zapobiegać niż leczyć Dlaczego kot atakuje właściciela? Przede wszystkim powinniśmy wiedzieć, iż to, co nazywamy zachowaniem agresywnym, z agresją może nie mieć nic wspólnego – choć kot atakuje opiekuna, nie okazuje przy tym wściekłości. Tak właśnie się dzieje na przykład, gdy zwierzak gryzie i drapie podczas zabawy. Kot nie żywi negatywnych uczuć wobec człowieka, tylko po prostu nie wie, że tak robić nie wolno. Jest to skutkiem zbyt wczesnego odebrania kociaka od matki bądź błędów wychowawczych popełnionych przez właściciela, albo jednego i drugiego. Nierzadko zdarza się również, iż kocia agresja jest reakcją na stres. Bywają sytuacje, które – jakbyśmy to potocznie powiedzieli – wyprowadzają futrzaka z równowagi: duże zmiany w otoczeniu, pojawianie się nowego zwierzaka w domu, niewłaściwe zachowanie ludzi itd. Kot się denerwuje lub boi – lęk również leży u podłoża zachowań agresywnych. Kot agresywny bywa również wtedy, gdy cierpi ból fizyczny, spowodowany urazem bądź przewlekłym schorzeniem – w tym drugim przypadku zachowania agresywne mogą się powtarzać, a nawet nasilać. Istnieją ponadto choroby, które bezpośrednio wpływają na funkcjonowanie mózgu, zmieniając zachowanie zwierzęcia, np. wścieklizna i nowotwór. Gdy kot atakuje – jak sobie z tym radzić? Ze względu na tak zróżnicowane przyczyny agresywnych zachowań u naszych podopiecznych, nie możliwym jest podanie jednego sposobu rozwiązania problemu. Musimy wpierw dowiedzieć się, dlaczego kot jest agresywny. Zasadą jest, by zacząć od potwierdzenia lub wykluczenia przyczyn zdrowotnych, konsultując się z lekarzem weterynarii. Dopiero po upewnieniu się, że ze zdrowiem pupila jest wszystko w porządku, szukamy przyczyn natury behawioralnej. Nie zawsze jest to łatwe, ale przecież mamy możliwość zasięgnięcia porady kociego behawiorysty, który nie tylko pomoże nam ustalić przyczynę problemu z kocią agresją, ale też wskaże sposób na jego rozwiązanie. Czasami wystarczy tylko usunąć źródło stresu, by zwierzak się uspokoił. Bywa jednak, iż bez długiej terapii się nie obędzie, jak choćby wtedy, gdy kot atakuje właściciela w trakcie zabawy. Agresywny kot – lepiej zapobiegać niż leczyć Agresywny kot to bez wątpienia duży problem dla właściciela. Na szczęście w większości przypadków da się go w miarę łatwo rozwiązać. Zawsze jednak lepiej nie dopuszczać do agresywnego zachowania pupila. Rzecz jasna na takie wypadki losowe, jak choroba raczej nie mamy wpływu. Możemy natomiast starać się jak dobrze wychowywać zwierzaka oraz zaspokajać wszystkie jego potrzeby – nie tylko fizyczne, ale i emocjonalne. Warto więc poznać prawdziwą naturę naszych czworonożnych, miauczących przyjaciół. Absolwentka Ochrony Środowiska Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (2000-2005), tytuł magistra otrzymała, broniąc pracy na temat występowania i ekologii dzięciołów, a także Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie (2005-2011), z roczną wymianą na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu. Weganka, interesuje się przyrodą, entomologią, ornitologią, dermatologią i żywieniem psów i kotów. Prywatnie właścicielka energicznego kundelka – Zorki.
Agresja przekierowana u kotów (agresja z przeniesienia) Kot, który nie jest w stanie zaatakować bezpośredniego źródła zagrożenia, może przekierować swoją reakcję na najbliższą osobę lub inne zwierzę (np. kota czy psa mieszkającego w tym samym gospodarstwie domowym). Takie sytuacje mogą zdarzać się, kiedy np. potencjalne niebezpieczeństwo znajduje się za szybą – kot widzi psa za szklanymi drzwiami, staje się pobudzony, ale nie może uciec z zamkniętego pomieszczenia. Opiekun, chcąc uspokoić kota, podchodzi i głaszczę go po głowie – kot widzący zagrożenie, nagle odczuwa na swoim ciele dotyk i reaguje agresją w stosunku do właściciela. To właśnie przykład agresji z przeniesienia. Inny przypadek: kot jest niesiony na rękach, nagle widzi psa i przestraszony zbliżającym się potencjalnym niebezpieczeństwem, próbuje uciec. Niestety, znajduje się w potrzasku (tak w danym momencie odbiera to, że jest przez nas trzymany), drapie więc i robi wszystko, by wyrwać się z uścisku. Agresja u kotów wywołana bólem fizycznym Agresję wywołaną bólem jest chyba najprościej zrozumieć. Kot, który cierpi z powodu fizycznego bólu, może być zdezorientowany i próbować atakować każdego, kto znajduje się w jego najbliższym otoczeniu. Najczęściej takie sytuacje mają miejsce u weterynarza – podczas bolesnych i nieprzyjemnych zabiegów. Na dodatek kot nie rozumie, że to, co się z nim dzieje – choć czasem bolesne – jest tak naprawdę dla jego dobra. Naturalną reakcją jest bronienie się przed wyrządzanym mu bólem, czyli atak. Czasami nie jesteśmy świadomi tego, że nagły atak agresji u naszego kota został spowodowany bólem. Poziom kociej wrażliwości jest zupełnie inny niż u nas. Koty mają bardzo wrażliwą skórę i możemy nie zdawać sobie sprawy, że nieodpowiedni dotyk, szarpnięcie szczotką czy nawet złe chwycenie kota podczas podnoszenia – spowodują u niego silny ból, którego efektem będzie atak skierowany na nas – czyli sprawcę bólu. Agresja u kotów wywołana przez dotyk Obrazek znany wielu kociarzom – kot przychodzi do człowieka, kładzie się obok, zachęcając do pieszczot. Początkowo mruczy, wydaje się zadowolony. Nagle mruczenie ustaje, ogon robi kilka gwałtownych ruchów, kot spina się i chwyta rękę człowieka zębami i pazurami. Jest to dobrze znany wzorzec zachowania. Choć trudno powiedzieć, dlaczego niektóre koty są bardziej wrażliwe na pieszczoty od innych. Może mieć to związek z niewłaściwą socjalizacją z ludźmi lub predyspozycjami genetycznymi. Bez względu jednak na przyczynę wygląda na to, że niektóre koty czują zagrożenie w przypadku nadmiernego „stymulowania”. Mają jasno określone granice pieszczot, których strzegą bardzo pilnie i nie pozwalają, by je przekraczano – ale też jasno komunikują, kiedy niebezpiecznie zbliżasz się do tej granicy. Agresja u kotów wywołana przez chorobę Agresja u kotów może być wywołana przez chorobę. Według „The Cornell Book of Cats”: “Oponiaki (nowotwory umiejscowione w mózgu), zwężone lub zatkane naczynia krwionośne w mózgu, wścieklizna, toksoplazmoza. Wszystkie te choroby zostały powiązane z rozwojem zachowań agresywnych.” Dlatego, jeśli agresja u kotów pojawia się nagle, to należy skonsultować to z lekarzem weterynarii i sprawdzić, czy ta zmiana zachowania nie jest skutkiem problemów zdrowotnych. UWAGA: większość opiekunów kotów zostaje ugryzionych lub podrapanych raczej w trakcie zabawy, a nie z powodu któregokolwiek z typów zachowań agresywnych.
Autor Wątek: Dlaczego moja kotka zrobila sie agresywna? (Przeczytany 18672 razy) rademenes Moja siedmio letnia kotka jakies dwa miesiace temu zaczela robic sie agresywna w stosunku do mnie i reszty sobie np. u mnie na kolanach i w pewnym momencie rzuca sie na reke, albo co gorsza na poprostu przeszla sama siebie, zadrapala mnie tak blisko oka, ze gdyby zrobila to milimetr wyzej to pewnie bylabym juz na pogotowiu (bez oka). Jest mi poprostu tak przykro, ze moja wychowanka zachowuje sie w ten sposob... Co moze byc przyczyna?Moze gdzies ja robie blad?Dodam jeszcze, ze kotka nie jest wysterylizowana, moze byc powinna...??? :? pozdrawiamKasia Zapisane emilka_old Zapisane catsnkit Ja mam identyczny problem z moją kotka i identyczne odczucia tzn. jest mi strasznie przykro, ze Natka, moje maleństwo, moja dzidzia, puszek-okruszek nadle stał się wilkołakiem. Długo starałam się dociec przyczyn. I chyba mi się udało. Mój chłopak stwierdził, że kot sie nudzi (bo to kot mieszkaniowy, nie wychodzi na dwór i nie ma w domu innych zwierząt czy dzieci) i zaczął zabawiać kotkę bawiac się z nią w polowanie. Ganiali się po domu, i takie tam zabawy. I po kilku tygodniach kotek stał sie agresywny. Drapie po twarzy (po rekach nawet nie próbuje, bo za punkt honoru chyba postawiła sobie, aby wcelowac w twarz a najlepiej w oko!!!). Postanowiłam zadziałać i zabroniłam mojemu chłopakowi bawic sie z kotem w ten sposób. Na razie efekty są niewielkie, ale chyba zaczynam widzieć pewien postęp. On po prostu tymi zabawami obudził w mojej kici BESTIĘ!!!!!!! Zapisane Forum Zwierzaki LimLim Zapisane rademenes No trzeba bedzie cos wykombinowac...Narazie ma chcice... jak to w marcu bywa hihihiwiec nic jej nie interesuje poza przystojnym kocurem po drogiej stronie szybyBoze odbierz jej glos, chociaz na noc! Zapisane Julia Snake Zgadzam się o tym ze sterylizacją, ale może być bardziej przygnębiająca przyczyna tego zachowania-twoja koteczka ma guza w mózgu, który uciska na układ nerwowy. Mam nadzieję, że tak nie jest, ale znajomi mieli taką kotkę, dlatego uprzedam, ż gdyby nie daj Boże sterylizacja nie zadziałała to możesz się tego spodziewać. Zapisane emilka_old Kinia bez przesady ...ze kotka zrobila sie agresywna to nie oznacza zezaraz ma guza NA mozgu.. Zapisane Julia Snake Kochana, napisałam, że to najgorsze co może być i nie mówię, że ta kicia to ma! Zapisane emilka_old Kiniu!1- nie jestem zadna kochana!2- no dobzie niech Ci bedzie to nie znaczy ze zaraz BEDZIE MIALA guza na mozgu...3- naprawde chyba z tym guzem przesadzilas..nie stresuj tak nie potrzebnie rademenes 4- skad sie dowiedzialas o tym guzie?? Zapisane Forum Zwierzaki Gopi Kiniu, przeraziłaś mnie Czy ten guz może się objawiać kocią schizofrenią (to chyba tak się pisze) ? Jedna z moich kotek czasem jest taka słodka- przychodzi, żeby ją pogłaskać, a innym razem nawet nie da się do siebie zbliżyć bo warczy... kiedy napisałaś o tym guzie zaczęłam się martwić Zapisane Kiniu - przykro mi, ale to o czym piszesz to taka sama święta prawda, jak to, że koty wysysają oddech pierwsze - sterylizajcja nie jest lekiem, który może działać lub nie, wtedy zmieniamy go na inny. Sterylizacja to zabieg profilaktyczny, mający na celu przede wszystkim uniknięcie niechcianego potomstwa. Zalety dodatkowe to wykluczenie ropomacicza (w przypadku pełnej kastracji) i elimacja raka. Zmiana charakteru kotki to tylko skutek "uboczny" sterylki. Może się zmienić, ale niekoniecznie. Może się uspokoić i zrobić bardziej przymilna, ale może też wyjść z niej prawdziwy diabełek - ożywi się, będzie bardziej energiczna i chętna do ciągłej zabawy i rozrób. Sterylizacja to zabieg, który gorąco polecam komuś, kto ma kotkę niehodowlaną a nie ma czasu, pieniędzy i możliwości zapewnienia bezpiecznych domów kociętom oraz nerwów do kolejnych rujek. Przyznaję - w większości przypadków charakter zwierzaka zmienia się na korzyść - ale nie we sprawa - guz mózgu - agresja nie jest jedynym symptomem, może by jednym z wielu i niekoniecznie od razu musi go oznaczać. Wszystko zależy od tego, gdzie jest umiejscowiony, jaki ma stopień złośliwości, jakiej jest wielkości i jak szybko rośnie. Rzadko się zdarza, więc nie ma się czego obawiać. Bardziej prawdopodobne są choroby wirusowe i bakteryjne i na te radziłabym uważać - zwłaszcza na koci katar i choroby układu moczowego. Nie leczone zachowują się bardzo - agresja u kotki. Kot to nie pluszaczek, jest żywym stwożeniem i tak jak my ma pełne prawo do lepszych i gorszych dni. Do dobrego i złego nastroju. Po prostu - jesli kot sobie nie życzy naszego zainteresowania i dotyku, należy dać mu spokój, niech kot w trakcie zabawy chce sprawdzić, na ile sobie może pozwolić. Ponieważ do tej pory mógł duzo, to próbuje dalej. Wtedy trzeba ostro krzyknąć i przerwać zabawę/pieszczoty i odejść. Kot głupi nie jest - zrozumie w końcu, że Ci to nie odpowiada. Zapisane podpisano: Starszy Goovienny rademenes hmmm myszkowiem ze moja kotka nie jest pluszaczkiemtyle tyko, ze ona mnie atakuje nie w tarakcie zabawy czy pieszczotale przychodzi, siada mi na kolanach, a jak tylko sie porusze zeby cos siegnac, albo wstac to ona sie na mnie rzuca. ma przy tym taka zlosc w oczach, syczy i ogolnie mnie wiem, ze to jest jakis moj blad tylko jak to teraz odkrecic mogla by dostac klapsa za kazdym razem jak na mnie skoczy, ale czy to nie jest zbyt drastyczna metoda? :? Zapisane rademenes moja kotka mi pokazuje, ze to ona jest panem i wladca w domu Zapisane Fakt - terroryzuje Cię. Możesz jej pokazać, że Ci to nie odpowiada. Krzyknij syknij fuknij, wygoń z kolan - ale nie bij. Możesz co najwyżej lekko ścierką pogrozić. Bicie nic nie daje. Trochę to potrwa. Albo kot przestanie, albo Ty się przyzwyczaisz Mój się troszku uspokoił (potrafił ugryźć w policzek), a do reszty to się przyzwyczaiłam Zapisane podpisano: Starszy Goovienny Gopi Myszko xww czyli moja kota ma same gorsze dni :? Potrafi zmienić humor z sekundy na sekundę- trochę na mnie poleży a potem warczy... Ale przynajmniej nigdy nie gryzie i nie drapie Zapisane Forum Zwierzaki emilka_old mOja ciocia mam kotke ktorej nie da sie glaskac..kiedy przejdziesz kolo niej zaraz fuczy i warczy..a jak sie wyciagnie reke to zaraz gruzie nawet swoja pania..chociaz jej przynajmniej czasem da sie poglaskac..albo sama nawet wejdzie na kolana..ale bron boze obcy( no mnie ez sie czasem da pohalac ) Zapisane Terzia To moze miec przyczyny chorobowe. Moga byc zmiany w mózgu lub w innej czesci ciala. Przy pewnego rodzaju dotylu (w pewnym miejscu) odczuwa bol i dlatego staje sie moze zmienilo sie u Was cos w domu?Np. narodziny dziecka?Ktos sie wyprowadzil?Kotce np. czegos nagle nie wolno?Nagla zmiana stalej karmy?Nie koniecznie choroba musi byc przyczyna agresywnosci. sa to czasem jakies zmiany w domu, z ktorymi kot nie moze sie pogodzic i dlatego w ten sposob (lub np. sika nie w kuwecie!) pokazuje swoje niezadowolenie, rozczarownie. Zapisane Gopi U mnie raczej nic się od dawna nie zmieniało ale fakt, że ta moja kota jest bardzo czuła na punkcie swego ogona. Jak by ją ktoś obcy dotknął po ogonie to gotowa się jeszcze rzucić Może to jej jakiś uraz z przeszłości, może kiedy była mała ktoś ją ciągnął za ogon? Zapisane
BasBuc Posty: 5 Rejestracja: 18 gru 2009, o 19:19 nagła agresywność Mój pies (owczarek niemiecki) był wychowywany z ludźmi, często miał styczność z obcymi, bo przebywał w ogrodzie naszego baru. Niedawno skończył dwa lata i chyba zaczyna być agresywny, raz rzucił się na listonosza, teraz jeszcze na sąsiadkę. Ma kojec, ale b. rzadko jest w nim zamykany. Nie wiem co mam robić, żeby zatrzymać jego złe zachowanie, nie chcę żeby był agresywny i musiał siedzieć w zamknięciu. Załączniki to on :] agniecha88 Posty: 3 Rejestracja: 10 lut 2010, o 18:39 Re: nagła agresywność Post autor: agniecha88 » 11 lut 2010, o 18:06 od kiedy skonczylam 3latka mam owczarki niemieckie teraz juz3 ma 3mc. z wlasnego doswiadczenia moge powiedziec ze te psy osiagajac ok staja sie bardziej agresywne tzn. nabieraja pewnosci siebie i bronia swojego terytorium,jedna rada jaka nasuwa mi sie na mysl to tresura. Kto jest online Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości
nagła agresja u kota forum